W tym artykule napiszę, jakie gry najlepiej sprawdzają się podczas podróży samolotem. Powinny być przede wszystkim kompaktowe, małe, szybkie i proste.
W jedną z tych gier rzeczywiście zagrałem w samolocie! Był to Pełny Kurnik 2 od wydawnictwa Kukuryku. Dostaliśmy tę grę od wydawnictwa za darmo do recenzji, za co serdecznie dziękujemy!
A teraz przejdźmy do pierwszej gry.
1. Pełny Kurnik 2 od Kukuryku
W tę grę naprawdę zagrałem w samolocie, na tym małym — albo nawet nie takim małym — stoliczku.
Tak jak obiecałem w recenzji gry na kanale YouTube LionGames.pl, opublikujemy również film z tej rozgrywki. Rozłożyliśmy grę akurat wtedy, gdy samolot wleciał w strefę turbulencji. 🙂
Co ciekawe, ten artykuł również piszę w samolocie! 🛩️
A teraz przejdźmy do rzeczy. O co chodzi w tej grze?
Celem jest zebranie określonej liczby kur. Rozgrywka jest bardzo krótka. Trwa od 15 do 30 minut, ale najczęściej około 20 minut.
W swoim ruchu dobierasz kolejne karty i decydujesz, czy chcesz grać dalej. Musisz jednak uważać na lisy. Kiedy dobierzesz drugiego lisa, twoja tura się kończy i tracisz zdobyte w niej karty. Następny gracz może dodatkowo otrzymać jedną z nich.
Gra jest szybka, zabawna i bez problemu mieści się na samolotowym stoliku.
2. Uno
Uno to klasyk, który zna prawie każdy. Zajmuje jeszcze mniej miejsca niż Pełny Kurnik 2!
Jeżeli nie znasz zasad Uno — a szansa na to jest chyba mniejsza niż 20 procent — wytłumaczę je tutaj w skrócie.
Celem gry jest pozbycie się wszystkich swoich kart. W swojej turze wykładasz kartę w tym samym kolorze albo z taką samą liczbą lub symbolem jak karta znajdująca się na stole.
W talii są również karty specjalne, dzięki którym można zmienić kierunek gry, zatrzymać przeciwnika albo zmusić go do dobrania dodatkowych kart.
Kiedy zostanie ci tylko jedna karta, musisz krzyknąć:
UNO!
Gra przypomina trochę Makao. Jest prosta, szybka i idealna do grania w podróży.
3. Eksplodujące Kotki
Nad wyborem ostatniej gry musiałem zastanowić się trochę dłużej. W końcu jednak wymyśliłem.
Będzie nią gra o tytule…
Eksplodujące Kotki!
Celem gry jest przede wszystkim niewybuchnięcie. Gracze kolejno dobierają karty ze stosu. Jeżeli ktoś wylosuje Eksplodującego Kotka i nie ma karty Rozbrojenia, odpada z gry.
Za pomocą kart funkcyjnych można między innymi podejrzeć przyszłe karty, pominąć swoją turę, zaatakować przeciwnika albo zmusić go do oddania karty.
Gra zajmuje bardzo mało miejsca, szczególnie jak na to, ile wywołuje emocji!
Na kartach znajdziemy śmieszne komiksowe ilustracje i zabawne komentarze. Zasady da się wytłumaczyć w kilka minut.
Ja nauczyłem się w nią grać w trochę słaby sposób. Powiedziano mi tylko:
„Wszystko jest napisane na kartach”.
I rzeczywiście — po kilku ruchach dało się już wszystko zrozumieć.
Dzięki za przeczytanie artykułu! Prosimy również o udostępnianie naszej strony znajomym i rodzinie. Chcemy dobić do 2000 wejść miesięcznie!










