Strona główna / Karcianki / Spicy – recenzja gry

Spicy – recenzja gry

pudełko gry spicy

Spicy to świetna gra karciana autorstwa Győriego Zoltána Gábora. W grze znajdziemy wiele przypraw, np. pieprz, wasabi czy sól. Gra jest od 10 lat i od dwóch do sześciu graczy.

Razem z przyprawami, w grze znajdziemy piękne ilustracje w azjatyckim stylu.

W Spicy oszukujesz – wygrywasz. Grasz uczciwie – przegrywasz. To gra w stylu blefa, chodzi w niej o to, aby blefować.

Ale każdy może cię zgłosić, mówiąc – na pewno oszukujesz. Choć może się mylić – wtedy traci. 

Na obrazkach znajdziemy bardzo wiele Kotów i przypraw. Teraz objaśnię Ci, co znajdziemy w pudełku. 

  1. 100 kart przypraw

Karty przypraw to główne karty, którymi gramy. To właśnie na nich znajdziemy Koty, przyprawy chili, wasabi czy pieprz. One też dzielą się na kilka kategorii. np. Uniwersalne przyprawy czy uniwersalne liczby. Uniwersalne karty to jokery. Ale nie zastąpią całej karty. Mogą zastąpić jedynie jej część. Kiedy zgłaszasz kogoś, że oszukał, musisz wybrać – czy chcesz zgłosić liczbę, czy jednak przyprawę.     Jeżeli przeciwnik oszukał liczbę, a Ty zgłosiłeś, że oszukał kolor. Przy Jokerze – jeżeli pomylisz się, to działa to tak samo. Jeżeli wybierzesz liczbę, a Joker ma akurat tylko przyprawę – masz rację. Jeżeli wybierzesz przyprawę, ale Joker ma tylko liczbę – też masz rację.

karty gry spicy

2. Jedna karta końca świata

Ta karta oznacza koniec gry. W czasie gry nie ma zbyt dużego znaczenia, więc nie będę jej długo odpisywał.

3. 3 karty trofeów.

Karty trofeów są jedną z dróg wygranej. Jeżeli zdobędziesz ich kilka – wygrywasz. 

4. 6 kart doprawienia

Są to karty dodatkowe, nie trzeba nimi grać. Karty Doprawienia to specjalna talia, która wprowadza do rozgrywki emocje, napięcie i nutę prowokacji. Każda karta zmienia dynamikę gry, dodając nieprzewidywalne zwroty akcji i interakcje między graczami.

Ogólnie gra jest najlepsza dla osób które lubią oszukiwać, ale dla tych innych też. Rozgrywka najlepiej toczy się przy trzech graczach.

Ocena gry to 4 i pół „Liongwiazdki”

2 komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *