W tym artykule opiszę ci trzy, jedne z najprostrzych gier jakie znam.
1. Uno
Uno jest tak proste, że da się je wytłumaczyć w minutę. Zasady zna praktycznie każdy. Gra się trochę podobnie jak w Makao, dlatego naprawdę trudno jej nie zrozumieć.
Na początku każdy gracz dostaje po 7 kart. Następnie odkrywa się pierwszą kartę ze stosu. Gracz musi położyć na nią kartę w tym samym kolorze albo z taką samą liczbą lub symbolem. Jeżeli nie ma pasującej karty, dobiera jedną ze stosu.
W grze są też karty specjalne, które mogą zmienić kierunek gry, zatrzymać kolejnego gracza albo zmusić go do dobrania dodatkowych kart.
Wygrywa osoba, która jako pierwsza pozbędzie się wszystkich swoich kart. Trzeba tylko pamiętać, żeby przy ostatniej karcie krzyknąć: „Uno!”.
2. Sen
Sen również jest prostą grą, ale pod względem łatwości zasad trochę przegrywa z Uno. Gdybym jednak miał ocenić, która z tych gier jest ogólnie lepsza, wybrałbym Sen.
Celem gry jest zdobycie jak najmniejszej liczby punktów. Każdy gracz ma przed sobą zakryte karty i nie zna wartości wszystkich z nich.
W swoim ruchu możesz na przykład wymienić kartę, która daje ci dużo punktów, na lepszą, czyli taką z mniejszą wartością. Niektóre karty pozwalają też podejrzeć swoje karty albo karty przeciwnika.
Runda kończy się, kiedy ktoś krzyknie: „Pobudka!”. Robi to wtedy, gdy uważa, że ma mało punktów i może wygrać daną rundę. Trzeba jednak uważać, ponieważ pozostali gracze dostają jeszcze swoją ostatnią turę i mogą poprawić swój wynik.
3. Wilkołaki – Mroczny Świt
W grze Wilkołaki – Mroczny Świt celem jest znalezienie wilkołaków ukrywających się wśród graczy. Gra jest podobna do Mafii, dlatego osoby znające Mafię bardzo szybko zrozumieją zasady.
Każdy gracz losuje kartę postaci. Niektórzy zostają wilkołakami, a pozostali otrzymują różne role i zdolności. W nocy gracze wykonują akcje swoich postaci, a następnie próbują ustalić, kto jest wilkołakiem.
Grę może prowadzić człowiek albo aplikacja. W aplikacji nagrany narrator mówi graczom, kiedy mają otworzyć oczy i wykonać swoją akcję. Robi więc prawie to samo, co osoba prowadząca grę na podstawie instrukcji.
Po zakończeniu nocy gracze rozmawiają, oskarżają się nawzajem i próbują odgadnąć, kto jest wilkołakiem. Na końcu wszyscy głosują na wybraną osobę.
Zasady tłumaczy się bardzo szybko, szczególnie osobom, które potrafią już grać w Mafię.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu! Zachęcamy do udostępnienia naszej strony znajomym i rodzinie. Dzięki wam osiągnęliśmy już ponad 2000 wejść miesięcznie!










